Jesteśmy parą politoksykomanów. Walczymy z przestarzałym podejściem na temat narkotyków. W rzeczywistości jesteśmy uzależnieni tylko od siebie. Podejmujemy wyzwanie, jakim jest przedstawienie jak najbardziej oddającego rzeczywistość związku partnerskiego. Nie propagujemy spożywania jakichkolwiek narkotyków. Interzone(czyli to miejsce w którym sie właśnie znajdujesz) jest miejscem przeznaczonym do fikcyjnego, literackiego opisywania różnych stanów MM i MŻ.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
sprostowanie
OdpowiedzUsuńCzy Ty naprawde wierzysz w to, co piszesz? Znowu starasz się oczyścić i zrzucć wszystko na mnie. Ja już nie mam zamiaru przeżywać i obwiniać się za całe zło tego świata. Żałuję słów, obietnic wypowiedzianych pod wpływem emocji, bo przez to cieerpisz. Ale to rozum podpowiedział mi, że nie mogę znowu wejść w to samo. Otworzyłam oczy, dostrzegłam ż obiecywałeś. Mówiłeś, że dasz mi wolność i zaufanie, że Twoja zazdrość zniknęła. Kto jednak w ciągu 3 miesięcy potrafi zmienić swoją osobowość i zwalczyć wszelkie lęki?Udowodniłeś mi, że to nieprawda. Zresztą bez sensu jest to moje tłumaczenie. Wiesz, że uczzuce jest szczere i to tylko i wyłącznie nasza wina
ale nie można przekreślać wszystkiego po jednym dniu i wcale sie nei wybielam, mysle logicznie MŻ. Przy Tobie nie moge miec jakiekolwiek slabosci, a nie jestem maszyna. Otworz oczy moze jeszcze raz i nie sluchaj sie takich doradcow... Zreszta nie wazne, mowilas ze chcesz sie na nim mscic, teraz nagle ty go wybielasz. Bedac Twoim chlopakiem chcialem wiedziec co sie z Toba dzieje i tyle, zrobilas ze mnie psychopate i jak zwykle dalas sie zmanipulowac, wczesniej tak samo zaczynaliscie zwiazek, wiec moze otworz te cholerne oczy i zobacz, ze nawet nie mialem drugiej szansy na poprawe bo Ty odrazu mnie przekreslilas. Za to jego wybielasz po same brzegi.Poza tym nie widzsz,z adnych swoich wad i nie wytykam Ci ich, bo nie na tym to polega, to byl poczatek i zaznajamianie sie, odrzucasz to. Za nic Cie nie obwiniam, to ja Tobie ciagle mowilam gdy bylas zalamana i przychodzilas do mnie, ze wszystko bedzie dobrze i ze to nie Twoja wina. Masz juz swoje klapki na oczach. A w co mam nie wierzyc w tym poscie ? Myslisz, ze ktos jest w stanie... zreszta to Twoja decyzja, nie bede latal z nozami ani nic :] Martwielem sie, zebys nie wpadla w to samo bagno co wczesniej, chcialem dac Tobie poczucie bezpieczenstwa, nie udalo mi sie potraktowalas to jak napastowanie, upilem sie wczoraj i nic kompletnie nie pisalem ani z zadnej zazdrosci nie umieralem. Stwierdzilas, ze mozna mnie tak szybko poznac i oceniac, grubo sie pomylilas. Jesli nienaturalne dla Ciebie jest to, ze nie odzywasz sie i nie dajesz sygnalu zycia, a Twoj chlopak zadrecza sie caly dzien i na koniec mu mowisz, ze sie go boisz to jest to patologia dziewczyno.
OdpowiedzUsuńNie mam w sobie za grosz zazdrosci jeszcze raz Ci to powtarzam dziewczyno, ale potwierdzilem wg. Ciebie tym dniem. Jesli mowilem o klatce to zartowalem, zeby Tobie poprawic humor, ze mi na Tobie zalezy. Te 3 miesiace zmienily moja osobowosc w znacznym stopniu i kazdy to widzi poza Toba. Zawsze jestem szczery wobec Ciebie wiec nie wiem czemu mialabys mi nie wierzyc, ale podkreslam ze to Twoj wybor i Twoja decyzja, poza tym nie chce byc chyba z takim kłamca jak ty. Nie bede dalej wymienial Twoich wad ktore mnie denerwowaly bo nie mam juz zadnej nerwicy i ani razu sie przy Tobie nie zdenerwowalem. Zabolalo mnie serce przez telefon, gdy sie dowiedzialem ze sie mnie boisz, to jest moj najgorszy bol... Ja zwalczam swoje wady i nad zazdroscia myslalem sporo czasu o tym, ze jakbym byl z Marta to pozwolilbym jej nawet zdradzic. Ty wszystko co dobre nas połaczylo oczywiscie musialas poniszczyc jakims absurdalnym strachem i schronieniem u kogos kto krzywdzi wszystkich na okolo, bo on sie zabiera za siebie. Doskonale wiesz, ze takie rzeczy robi sie samemu bo przy drugiej osobie jest poczucie, ze ktos bedzie i mozna sobie pozwolic. Jeszcze raz powtarzam to Twoja decyzja, ale nie oczekuj ode mnie, karola, marty czy kogokolwiek wsparcia, bo zrobilas glupote i po jakims czasie to zrozumiesz, narazie masz swoje klapki na oczach.
OdpowiedzUsuńWiesz, ze doskonale Cie znam jak nikt inny. Oddalem Tobie cala energie, wyssalas to wszystko, a pozniej gdy potrzebowalem Ciebie przy sobie chocby na moment, wyskoczylas sie ze sie boisz. Zreszta mam byc zazdrosny o wentyla ? Ty chyba nie wiesz o czym tym mowisz.
OdpowiedzUsuń