niedziela, 13 marca 2011

Makabryczny kac, przy tramalowej pobudce

Wczoraj po 2 miesiacach nie picia, spiłem sie w sposób zwierzęcy. Skutkowało to chodzeniem z kostką brukową, dewastacją otoczenia > przysnięciem w lesie > robieniem fikołków przy "schodzeniu z górki" > walnięciem łbem o drzewo > chwilą przysnięcią > kontynuacją podróży > włamywaniem sie na działki w celu kradzieży rzodkiewek i oglądaniu szczurów > dotarciu niemalże, że do celu i odpoczynku na ławce > przysnięciem i obrzyganiem chodnika > spotkaniu kolegi wracającego z pracy o 6 rano > obrzucaniem kamieniami baru > okazaniem miłości MŻ > MŻ opuściła pokój, a mi przyszło zasnąć. Wnioski : Bear Grylls musi zrobić odcinek pijąc hektolitry paru rodzajów alkoholu i przebyciu dysttansu 3km w mieście < 2 > nie pić alkoholu znowu przez dłuższy czas. Poranek był samotny z ogromnym bólem głowy i stanem który można spokojnie nazwać "pijany jak |każdy dodaje|. MŻ poczęstowała mnie paracetamolem, a ja przez 30 min usilnie walczyłem z żołądkiem, aby pozostał nlpz na należytym miejscu. Mója ambitna walka okazała się być skuteczna, a ból głowy nie był już tak nieznośny i w rozmyślaniu nad moimi wczorajszymi poczynaniami okazało się, że MŻ nie ma w domu już jakiś czas. I gdzie ona jest, takie pytanie moje. Pewnie mnie zostawiła > myśl. W kiblu oglądając rany poniesione w wyniku przedawkowania alkoholu doszedł głos otwierających się drzwi. MŻ jest jeszcze ze mną, o tak ! Piękny uśmiech, skurzana kurtka i podniecenie na twarzy, które uznałem że jest spowodowane z mojego seksownego wyglądu > tak, tak bylem w majteczkach i koszuleczce. Przeszliśmy do pokoju, MŻ opowiada wprowadzając mnie w ostre podniecenie o historii z serii "szpital". Początek jej historii wydawał się obiecujący padło słowo morfina, ale zamiast tego 2 paczki tramalu na pocieszenie. Nic lepszego na kaca, pomyślałem, i tak też się stało po aplikacji. Opioidy świetnie leczą kac, kodeina jest absolutnym mistrzem pozbycia się go w 100% nie dając być możę euoforii, ale niszczy kac tak jak trzeba (bez zmyślnych posunięc typu: kiszone gówno, zsiadłe szyny, tłuszcze). Tramadol mniej skuteczny, ale za to ewidentnie polepsza samopoczucie i przewyższa "błogostan alkoholowy". Jeśli to przeczytałeś/aś dziękuje Ci i życze Tobie abyś zawsze mógł podratować się opioidem na tym makabrycznym kacu. Jeśli nie pijesz, a to przeczytałeś/aś z pewnością można rzec, że nosisz okulary. Koniec makabry.

2 komentarze: