No i stało się miesiąc separacji MŻ pogrążyła się strasznie. Zawirowania kłamstw i pełnia nieszczerości przy pełnym blasku oczu, łzawiących kroplami benzodiazepin oraz apatii. Nic dobrego z mojej strony sprzątam pokój, nie wiem czy będziesz wchodzić na bloga proponuje tą forme kontaktu, zadzwon napisz jesli chcesz hasło. Zacznij pisać książke, zmień religie albo wciągnij się w jakąś, wybierz filozofa i nurt, który będzie Tobie pomagać w życiu. Zrób wszystko, a będzię dobrze do kolejnego kłamstwa... Już nie będe mieć siły, ani ochoty babrać się w ojcowani/chłopakowanie/przyjaciółkowanie, wyjdz do ludzi, ale nie do facetów, moja choroba odrazu mi wmówi wiadome rzeczy.
Troche optymizmu :)
no tekstowo dla Ciebie Ty szwabsko języczna, srająca do własnego gniazda i go opuszczająca bohaterko serialu W-11 :P
http://www.tekstowo.pl/piosenka,the_subways,i_won_t_let_you_down.html
Ps. Zajebałaś aparat :P ?
Jesteśmy parą politoksykomanów. Walczymy z przestarzałym podejściem na temat narkotyków. W rzeczywistości jesteśmy uzależnieni tylko od siebie. Podejmujemy wyzwanie, jakim jest przedstawienie jak najbardziej oddającego rzeczywistość związku partnerskiego. Nie propagujemy spożywania jakichkolwiek narkotyków. Interzone(czyli to miejsce w którym sie właśnie znajdujesz) jest miejscem przeznaczonym do fikcyjnego, literackiego opisywania różnych stanów MM i MŻ.
MŻ: to mój aparat. kontaktować wolę się normalnie. Skoro zmieniłeś mi hasło blog jest Twój, nie będę się prosić o nowe. Piszesz, jakbym ja była winna wszelkiemu zlu świata. Też przemyśl sobie czy codzienne ubliżanie dziewczynie,bicie jej (nieważnie czy od czasu do czasu i czy mocno),ale bez jej woli, rozpowiadanie innym co zrobiła, śmianie się, gdy ja płaczę jest ok. Tobie być może łatwo rzucić dragi, mi nie. Jeśli mnie kochasz nie powinienneś chcieć, żebym sie zmieniała. Kiedyś byłam inna? Ty też. Ludzie dorastają, a Ty sam siebie nazywałeś moim ojcem i twierdziłeś, że mniie wychowujesz. Kocham Cię niezmiernie,ale chcę być sobą. nie chce być krytykowana za każdy ruch. Potrzebuję akceptacji, Ty nie potrafisz mi wybaczyć błędów sprzed naszego poznania. Kocham Cię i chciałabym byc z Tobś, sle najpierw, jeśli ten czas nic nie zmieni w nas powinniśmy wybrać się razem na terapię. Uważasz, że powinnsm dię leczyć ja natomiast uważam Vive Versa Zawsze czułam się, jakbyś nie potrafił mnie zrozumieć. A kto poytafi? Wierzę w nas,
OdpowiedzUsuńTy chcialas byc ze mna ja odradzialemL MM, zastanow sie co napisalas bo troche chyba pomyliło Ci sie coś... Masz juz haslo i login, wiec tez nie narzekaj... nie bede wdawac sie w dyskusje chyba jednak do malezenstwa jest Ci daleko skoro taki komentarz piszesz z nienawiscia do mojej osoby i pierdolisz o milosci, ok jestes perfekcyjna, nei popelniasz bledow, wszystyko robisz idealnie, jestest super laska na ktora wszyscy leva, ja jestem bijacym Cię gnojem, ok... Myslałem, że juz... nie ważne
OdpowiedzUsuńa jesli wygladasz jak wywloka w dresie z minionej dekadyy z kulkami z ktorymi moja matka chodila po szpitalu, upierdolonym krwia z okresu i ujebana koszulka od farbowawanych wlosow i ksieżniej nie moge zwrócić uwagi, że wygląda jak gówno to ok, badz pieknam nei zapominaj kto CIe kocha mimo wszystko i tak nei pomyslisz o mnie
OdpowiedzUsuń