Ona tam sie prousza ! Stoi niestagnacyjnie ! Jest powściągliwa, aczkolwiek mnie urzeka. Piękne barwy, szata najwyższej jakości materiału. I znów ! I się tak chwieje i chwieje. Czy wirusy jej pomagaja, czy ją zatruwają ? Może ma choćby troszke duszy, nawet niech tej metafizycznej. Niech ona coś ma ! Wiatr ją silnie uodpornił nawet na deszcze i ona nie przestaje. Nawet dzielny zbrodzniaż Ted Kaczyński by się zastanowił jakby ją wysadzić. Bomba. Strasznie się robi, gdy słońce przestaje świecić, a w tle widać księżyc wraz z gwiazdami. Przeraźliwy ogrom makrokosmosu.
Sygnatariusz: I to taki człowiek tam wstawił ?
Diariusz: On go tam tylko udomowił
Szyderca: Idiota
Diariusz: Gdzie ich nie ma
Szyderca: Słucham ?!
Diariusz: Bardzo dobrze że słuchasz słowo pisane.
A ona się chwieje i chwieje, końca tej szopki nie widać. Zawsze Van Gogh był idiotą. Ten mój ulubiony obraz spartaczył niesamowicie. Gwiaździsta Noc i ten środek zlewających się barw, co on narobił. A to wisi na tej ścianie i sie nie chwieje. Krzyk Muncha w trendzie więc obowiązkiem jest rozdzielenie go na fraktalowe części, ale się nie chwieją... Cóż tu zaradzić ?
Apostołowie: Wiara czyni cuda
Popapieżnik: Jam był cudotwórca
Trójca Święta: My najświętsi
Bóg - niema
Ja - nie mam czasu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz