Jesteśmy parą politoksykomanów. Walczymy z przestarzałym podejściem na temat narkotyków. W rzeczywistości jesteśmy uzależnieni tylko od siebie. Podejmujemy wyzwanie, jakim jest przedstawienie jak najbardziej oddającego rzeczywistość związku partnerskiego. Nie propagujemy spożywania jakichkolwiek narkotyków. Interzone(czyli to miejsce w którym sie właśnie znajdujesz) jest miejscem przeznaczonym do fikcyjnego, literackiego opisywania różnych stanów MM i MŻ.
środa, 6 kwietnia 2011
Padaka...
Dwa dni po padnieciu MŻ, naszła kolej na mnie... Grzeczni siedząc urwałem pieknie film w epileptycznym trzepotaniu. Na szczęście moja wizyta w szpitalu trwała godzine. Lekarz cały czas mnie wyzyał od ćpunów, a przed załączeiem kroplówki sprawdzili czy moje baty są w należytym stanie. Kiepsko sie dziś czuje - drugi dzień bez tego tramsiku. Lecz przerwa jest jak najbardziej wskazana, prawde mówiąc nic przyjenego. W szczególności odradzam tram-200 r. i u mnie i u MŻ nastąpiły ataki po tym cudzie. Oczywiście jeszcze dwie paczki 50 też. Zostało nam tego mnóstwo, ale lekki strach jest i narazie odpuszczamy zabawe tym cudeńkiem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz