łumacz mi dlaczego z wentylem i tak wcześnie gdziekolwiek mam odblokowane gadu, myslalem, ze tak bedzie dla nas lepiej zajmowac sie roznymi rzeczami odciagajacymi od mysli o tych calych benzo i opio, ameryki nie odkrylismy, ze to rownia pochyla ktora ja chcialem utrzymac. Przepraszam za kazde wyzwisko i "ponizanie" jak to wytlumaczylas swojemu kochankowi. I to odepchniecie przy Grzegorzu, ale on i tak nie pamieta a ja jestem głupi, infantylny jak kazdy facet. Ja Ciebie Sara naprawde nie rozumialem w 80% co Ty do mnie mówisz. Możliwe, ze sie teraz śmiejesz ze mnie, czujessz sie dumna albo... chyba nie albo. Musisz wiedziec, ze nigdy tak cudownie mi sie na trzezwo, czy tez pod wplywem nie bylo dobrze w życiu, wiem ze Tobie tez, może. Nie dziw sie, ze Ci postawilem warunki, bo jak Ty np: rzucalas Mateusza to w dupie go mialas i chulalas ze mna, majac go gdzies, może. Warunki, zebsmy sie zeszli juz byly przeciez w pewnym momencie, nie dawaj sie tym pierdolonym tabletką, rujnujesz sobie życie - mówie to jako przyjaciel/zdradzony/zatroskany Adam. Przykro okropny nóż w plecy, chce tylko jedna rozmowe i spojrzec Ci w oczy już nawet po klonach tylko bez tego ba tam jeszczełwana wentyla bo go nienawidze jak psa. Trudno żyje sie dalej, ja zaczynam chodzic do kosciola też Ci tak mowilem, ze juz nie bede miec sily na wlozenie w cokolwiek swoich uczuc i emocji jak źle je uzewnętrzniam w stosunku do ludiz krzywdząc ich w ten sposob. Potrzebuje troche duchowosci rozwnac w sobie... A nioslem Tobie naszywke "Nie ma kompromisu w obronie matki ziemi" zielona i post regimentu trzy... Daj mi znać czy żyjesz. Przykro mi jest na sama mysl, ze on tam siedzi... Twój wybór Twoja Wola, a także Twoje życie Sara, już doroslas... Klamstwa i zdrada, za Twoje bledy popelniane u mnie w mieszkaniu, moja Matką też Ci wiele przebaczala, ale nie bede juz nic pisać i myślalem, ze odwzajemniasz moje uczucie i nie myslisz o zadnych innych chlopakach... Ja nawet nie rozmawialem na woodstocku dluzej niz 5 min i tylko z takimi, ktore mialy chlopakow i sie ich radzilem. Lecz widzisz fortuna sie kolem toczy...
On the floating, shapeless oceans
I did all my best to smile
til your singing eyes and fingers
drew me loving into your eyes.
And you sang "Sail to me, sail to me;
Let me enfold you."
Here I am, here I am waiting to hold you.
Did I dream you dreamed about me?
Were you here when I was full sail?
Now my foolish boat is leaning, broken love lost on your rocks.
For you sang, "Touch me not, touch me not, come back tomorrow."
Oh my heart, oh my heart shies from the sorrow.
I'm as puzzled as a newborn child.
I'm as riddled as the tide.
Should I stand amid the breakers?
Or shall I lie with death my bride?
Hear me sing: "Swim to me, swim to me, let me enfold you."
"Here I am. Here I am, waiting to hold you."
Pozdrawiam wszystkich, ktorzy nienawidzili tego bloga jak i sporadycznych czytelników, kazdemu komu po prostu przydala sie jakas informacja, albo cos ciekawego posluchal, film polecony obejrzeli itp.
MM... ;(
MŻ czy Ty myślisz, że to nie była miłość, że potrzebowałem tylko pieniadze i itp. Nie ran juz mnie do konca, miliardy razy mowilismy sobie, ze sie kochamy i bylo cudownie, przykro mi ze tak myslisz i poostarraj sie tak negatywnie do mnie nie nastawiac, tak zarliwej milosci juz nigdy nie zaznam, Ty też to powtarzalas raz na dwa tyg. Oddalbym wszystko, nawet swoje zycie zeby cofnac czas, ale sie nie da ... Papa malutka ;(
Po tel do szpitala
Napsz mi całą prawdę tylko o to proszę, ja Tobie dam spokój żyjcie sobie wspólnie skoro czujesz do niego coś, a mnie nie kochasz od 1-2 dni. W sexie jest lepszy chcialbym sie dowiedziec szczegolow bo zastanwiam sie jak kobiety robią nie krępuj się wal śmiało na mojego maila, albo dluzsza wypowiedz na gg. No juz nie jestesmy ze soba wiec napisz mi szczerze co wkurwialo Cie podczas sexu, wielkosc itp. To dla mnie wazne bo ja moze w ogole sie nie nadaje do sexu, hehe - rozchmurz sie ;)Prosze pisz boleśne i prawdziwie, skończ mnie okłamywać jak już nie jesteśmy razem to przynajmniej na następny związek jakoś sie przyszykuje (i opisz mi oral iel min i czy duzo smaczniejszy, czulas w japie porzadnego fiuta :p dobra zgrywam sie. Już mi lepiej zawsze jak mówisz prawde to jest mi lepiej ;)
Jesteśmy parą politoksykomanów. Walczymy z przestarzałym podejściem na temat narkotyków. W rzeczywistości jesteśmy uzależnieni tylko od siebie. Podejmujemy wyzwanie, jakim jest przedstawienie jak najbardziej oddającego rzeczywistość związku partnerskiego. Nie propagujemy spożywania jakichkolwiek narkotyków. Interzone(czyli to miejsce w którym sie właśnie znajdujesz) jest miejscem przeznaczonym do fikcyjnego, literackiego opisywania różnych stanów MM i MŻ.
niedziela, 7 sierpnia 2011
Żegnajcie. Żegnaj kochanie ;(
Niech zostanie dla potomnych, ze zwiazki oparte na narkotykach to gówno, syf i nic więcej, tyle ode mnie. Powielany schemat, ale myślalem ze dam rade to wszystko utrzymac w kupie. Nie chodzi już o wwypominanie...To już stracilo znaczenie... Kochalem Cie najmocniejsza i najprawdziwsza miloscia jaka mam w sobie, oddalem tylko Tobie cale sarce ;( Myślalem o Tobie codziennie brakowalo mi Ciebie, pamietam Twoje wyjscie ze szpitala i jak wspolnie lezelismy na lozku juz bylem pewien, ze bedzie dobrze. Czemu wzielo sie w Tobie tyle agresji jak moglas mi zrobic cos takiego specjalnie. Czy ja zasluzylem ? Mam mnostwo zdjec filmow naszych na ktoryh widac i czuc gorace uczucie. To byla prawdziwa milosc i dlatego jej sie tak mocno balem. Wczesniej nie mialem z nikim takiego kontaktu na nikim mi tak nei zalezalo ;( Postawilem Cie w swojej hierarchi jeszscze 2 tyg temu wyzej od matki, bylas dalej dla mnie nr.1 neipowtarzalna osoba, ktorej staralem sie pomoc i za to chce Cie najmocnieij przeprosić, wybacz mi chociaz teraz. Wiedzialas, ze wybaczam Tobie wszystko, nie wiem czemu musialas to zrobic tak szybko... I z taka osoba... Poderzewam, ze wyjechalas i nei bedziesz raczej z nim mieszkac, nigdy nie dostalem takiego ciosu... Kolejny schemat sie przewinol. Slawek wyjechal na dwa dni odpoczac i zozstawil swoja kobiete sama, byli pewnie tacy jak my w naszym wieku pewnie nawet, pewnie tez dotykali nieba i jego "przyjaciel", wowczas gdy drzwi byly otwarte mial ja rozebrana i powieszona rekoma do sufitu... Zrezygnowal i ma uraz psychiczny do tej pory. Pomyslalem, ze kochasz mnie szczerze i bedziesz mowic prawde, na pewno lepiej to mi nie zrobi... Moj sex byl przeznnaczony tylko dla Ciebie i jeszcze 5 lat po rozstaniu by pozostal dla Ciebie...;( Juz myslalem, ze dobrze dzialam, mialem pracy duzo biegalem z ankietami mam maxymalne zakwasy, zeby Tobie kupic ten pierscionek zareczynowy i wyjechac do Poznania, nie patrzac na nic i tam sobie ukladac zycie. Chcialas mi narobic wstydu na calym osiedlu ? Ze jestes latwa i oddajesz sie za narkotyki mowiac jednoczesnie komus, ze go kochasz... Ja wiem, ze Ty nie wzielas telfonu i pewnie zobaczymy sie na sprawie. Może wkoncu zdalas sobie sprawe, ze mialas nie perfekcyjnego chlopaka, ale kochajacego, gotowego oddac wszystko za Ciebie... To tylko tyle placzu nie moge spac, spokojnie nie pierwszy raz, zawsze nie chcialem przy Tobie plakac bo Ci sie robilo smutno, odezwij sie jak gdzies bedziesz i nie podddawaj sie nie plyn na dno z takimi ludzmi przegranymi jak wentyl... Prosze Cie, to jest tak żalosne... Przepraszam za rzucenie Cie torbą(ale jeśli sie kogoś kocha to sie wyczuwa pewne sprawy ;(). Uderzylem Cie na 18 urodziny tak dziala na mnie sex wszelaki, wybacz mi, ale to przez moje dziedzinstwo. Jeszcze jak lezelismy po szpitalu zamknelismy w 101% zrozumialem sprawy nie mam żadnych pretensji oto, lecz teraz musisz sie wziasc za siebie, jesli kochasz wentyla, albo lubisz z nim sex to z nim badz.Mi matka i tak nei dlugo umrze, wiec pojade jak najdalej stad... I to jest ciagle aktualne, ze chce Cie zobaczyc taka jak po wyjsciu ze szpitala, albo jak Cie poznalem z usmiechem, zebym wiedzial ze z Toba jest wszystko ok, mna sie nei przejmuj bierz wszystkie rzeczy jakei cchesz. Chcialbym jeszcze szczerze porozmawiac, czy zrobilas mi specjalnie sex po wentulu ten jeden raz ? Czy chcialas jak wtedy mechanicznie do mnie powiedzialas bzykamy sie ? Wiesz doskonale jak mnie ranić udało Ci sie, najcelniejszy strzal i dobrze należy mi sie od początku wiedziałem, że nastanie kiedys ten moment. Przewidzialem to i napisalem w nocy na kartkach. Nie wybieraj mnie, nie wybieraj wentyla, ani ćpania idź podlecz sie gdzieś, bo sie strasznie martwie o Ciebie, ze masz tyle nienawisci do mnie, ze zrobisz to z kazdym napotkanym gosciem... Wyt
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz