poniedziałek, 1 sierpnia 2011

bum bum

Zostałam rzucona przez MM po mojej klonapozepowej przesadzonej fazieżo pisać? Straciłam wszystko, co kochałam.

3 komentarze:

  1. Przperaszam, że tak to wyszło... :( Nic więcej nie moge dodać moje barki były zbyt obciążone, a rzucenie miało nas naprawić... Jeśli faktycznie doszłaś do takich wnisków jak później to przepraszam Cie za wszystko nei potrafilem Tobie pomóc, serce mam popękane. Nigdy nie trać nadzieji, niby to matka głupich, ale to głupcy wymyślili ten cytat. Wiedzialas jednoczesnie, ze nic gorszego, zeby mi wbic serce w noz nie moglas zrobic... Życze powodzenia... Nigdy nie będziesz szła sama...

    OdpowiedzUsuń
  2. poniedziałek, 1 sierpnia 2011 Autor: MŻ o 09:51... Nie zapamiętałaś słów, których nie pamiętasz... Kochaliśmy się i wyznalismy jeszcze sobie miłość po koncercie Apteki na woodstocku... Po tym jak wróciłem do domu po najlepszym woodzie życia i wszzedłem na pewien profil mysłałem, że to jakiś żart... Poszedłem o 5-6 rano do Ciebie do mieszkania i okazało się, żę to nei żart moje serce tego nie wytrzymało/nie wytrzyma, bo tylko nim się kierowałem w stosunku do Ciebie, nigdy nie rozumem, bo rozum przewidział zakończenie dokładnie takie jakie się stało...

    OdpowiedzUsuń
  3. Polegliśmy na polu walki... Obydwoje przegraliśmy. Czas zacząć wygrywać Saro, dasz rade jeszcze dojść do siebie, będę się o to modlić... Moge wziąść za wszystko wine na siebie i odpokutować To, jeśli tak chcesz. Martwiłem się o Twoje zdrowie chipsy fajki kawy cole... Głupio brzmi bo w tej całej iluzji narkotyzowania się... Bo byłaś dla mnie do końca najpiękniejsza... Nie słuchałem innych ktorzy smiali sie za plecami ze mnie i dalej mnie obsmiewaja... Dostałem gratulacje od dziesiatek ludz i podziw do konca zycia, nie obraź się bo nigdy nie pomyślałem tak o Tobie, ze wytrzymałem z takim "granatem" przez tyle czasu... Kochałem i znałem każdy zakątek Twojego ciała lepiej niż Ty, znałem Cie lepiej niż Ty, wiedziałem co bedzie dla Ciebie lepsze od Ciebie... > tak mogło być, kiedy to przeczytasz nie płacz, a jeśli myślisz, że trafiłaś w prawdziwe uczucie no to bedziesz mieć oparcie, jak nie to zadzwoń... Wydaje mi sie, ze to nei ja zmanipulowałem Ciebie lecz ktoś inny który tworzył/tworzy ruiny ludziom i samemu sobie... Brat pietraka kiedyś go tak obił że na kolanach wracał do domu, śpi sobie właśnie u mnie i ma dwójke bliźniąt które mu się urodziły i są w stanie krytycznym, urodzone w 7 meisiacu... Wiesz jak on nas, a Ciebie w szczególności zna ? Taki sprzedawca z Asa, jakiś rok temu, który opalenizną przypominał jakiegoś bułgara i się z niego zaśmiewaliśmy. Pamięta nas szczęśliwych uśmiechniętych i dobrze mu się robiło widząc nas obu kupujących Tobie puszke koli i fajki :) Ide też spać, jutro czeka mnei ciężki dzień, nie wątpie że Ciebie także jeśli jesteś dalej w zakładzie... Oby Bóg Ci wybaczył, ja musze odpokutować bo się należy za moje wszystkie grzechy i dobieram prywatnie spowiednika jutro... Najgorsze jest to, że przedłużam to ciągle mogąc pisać w neiskończoność, bo nei moge na końcu napisać, tych dwóch prostych słów, zaczynających się na K i C... Moja wieczna rozterka juz na zawsze została rozwiązana teleport vs. cofnięcie czasu... Wystarczyłoby mi go cofnąć o dwa tyg z tą wiedzą którą dostałem od zbawiciela naszej całej rasy... On Ciebie będzie kochał bez względu na wszystko i myśle, że przeczytasz kiedyś to i poczujesz to co ja odnośnie sfery duchowej, która została wypłukana, cuda zdarzaja się codzień ;)

    OdpowiedzUsuń