sobota, 18 grudnia 2010

Idzie ocipieć

Od miesiąca robię przymiarkę aluzjami i sugestiami, ale MM dalej nie widzi problemu. Tzn. widzi we wszystkim prócz swojej dupy. I ani odstawienie alko, ani kuracja rano- 1 relka, wieczor-1 estka nie przynosi efektu. W życiu nie spotkałam osoby potrafiącej znaleźć tyle negatywnych rzeczy w kimś/ czymś i wkółko tego komentować. Już czasami lepiej dostać w tą mordę, wtedy aż tak nie boisz się później odezwać. I po ostatniej nocy uświadomiłam sobie, że tu nie chodzi nawet o sex, którego magia działała do pobudki porannej. Nieważne jakkolwiek byś się starał efekt zawsze ten sam. To się już zaczyna robić przykre, MM jest cudownym człowiekiem i zżerają mnie wyrzuty sumienia, że może połączenie naszych postaci to zbyt dużo na jego głowę.
Bla bla bla

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz