



Dzisiaj konfrontowałem się z dwoma pająkami wielkości pięści. Nastawiają się na atak, są sprytnymi i skocznymi pożeraczami myszy. Kto się ich boi jest nieciekawy, wielkie stwory, chciałbym, aby jescze większe i siały chaos w Interzonie, a z pewnośćią będą one naszymi strażnikami broniącymi zamku. Długie wijce i ich kopulacja - perfecto!, Obślizgły, śmierdzący kupną trutką, Bufo bufo, pożerane, a później wypróżnianie stało się nowym lepszym człowiekiem. Bo teraz jest tak, że trzeba łączyć, a nie dzielić. Marzy mi się kolonia termitów w Sejmie i Senacie, przepiękna wizja. I ten piękny, pustynny skarabeusz. I podwodne wijce, na których widok chce się rzygać- i ja to poczyniam z czystą chęcią wyrzygania robactwa i wyplemienia tego na świat, tak żeby wasze odbyty przyczyniły się do nowego lepszego JA. Nie bójcie sie robaków, leżąć w skrzyni zakopanej ziemią, stają sie Twoimi przyjaciółmi, a Ty im udzielasz pożywienia - jak ten świast został pięknie skonstruowany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz