Interzone, jako hołd dla tego pana, kto nie zna niech odniesie się do lektury. Fikcja, razem z MŻ mamy tutaj swoją wydzieloną sfere internetową i oczywiście wszystko jest nieprawdziwe. Zalegliśmy na tym blogu i jak pasożyty na łączu internetowym wysysamy wszystko, co się znajdzie, aby później móc to wam opisać. Kable narazie nie są przegrzane, ani nawet rozdziewiczone. Tak się pięknie składa, że nasz wirus przenosi się tylko drogą kontaktu wzrokowego z monitorem- jeśli odwracasz od niego wzrok Interzona Cię opuszcza.
Nagi lunch cz.1 letor pl
“It's a Kafka high. You feel like a bug.” ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz