piątek, 29 października 2010

Jestem taka szczęśliwa. Spotkała mnie niesamowita rzecz- prawdziwa miłość. Potrafie myśleć indywidualnie.Mam oparcie w moim MM i niczego więcej nie potrzebuje. Kiedy jest smutno dostaje taki orgazm, że nie mogę się pozbierać. Uważam się za szczęściare, Ciężko było doprowadzić nasz związek do takiego  stanu jaki jest na dzień dzisiejszy, Przerobiliśmy mnustwo przykrych sytuacji, długo nie mogliśmy się dotrzeć. Ale daliśmy radę! Dziękuję

8 komentarzy:

  1. To gratuluję dotarcia :) Jeszcze chciałbym się zapytać jakie substancję psychoaktywne używaliście wspólnie?Bo tramal i benzodiazepiny wyczytałem ;] Jednak myślę że macie co nieco większy wachlarz środków które konsumowaliście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przebyliśmy przez ogrom substancji od typowych stymulantów (klasycznych). Tradycyjnych opioidów (zawsze słabszych niż fentanyl czy yeż heroina). Do tryptamin, beta ketonów i różnych wynalazków shulinowych. MŻ posiada mniejsze doświadczenie w moim przypadku naliczone zostały 27 substancji na 2008 rok. Kiedyś napisze post który to wszystko ładnie zsynchronizuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oki. No ja wsumie z opiatów to najmocniejszy fenatyl, albo coś innego z morfiną w plastrach raz się zdarzyło. A tak z ciekawości jesli moge wiedzieć to po ile macie lat? I czy oboje pracujecie czy tylko jedna osoba? Jeśli zbyt osobiste to nie bede nalegał

    OdpowiedzUsuń
  4. Nikt nie pracuje, pieniedzy nie brakuje. Mamy mieszkanie. Jesteśmy dorośli ja starszy. Wieku nie ujawniam, gdyż ten blog z założenia ma być stricte anonimowy, aby każdy nasze psotacie mógł dopasować to swoich sytuacji, które go spotykają.

    OdpowiedzUsuń
  5. No to albo łazicie na hipermarkety i kosicie, albo dilujecie. No chyba że macie bogatych rodziców co Was utrzymują. Zresztą nie wnikam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Państwo nam dostarcza fundusze, a gdy trzeba to ja zawsze coś wymyśle. Pieniadze to niezwykle malo istotna rzecz dla nas. NIe kradniemy, MŻ nie ma rodziców. Dilowanie także odpada, bo z drugiej strony państwo nie lubi dilerów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No mi też państwo dostarcza hajs w postaci renty socjalnej, ale za 525pln nie da się samodzielnie utrzymać. U to chujowo bez wsparcia starych jest. Miałem ziomka z bidula i wsumie nie miał rodziców,i właśnie on był w podobny związku do Waszego i jest nadal. Tylko że ich wspólnym nałogiem była trawa. Po 3latach bycia ze sobą stwierdzili że za dużo hajsu idzie im na jaranie i rzucili wspólnie. U niego to dziewczyna pracowała w hipermarkecie, a on załatwiał jaranie. Wsumie młodzi oni są bo on ma teraz 21lat a ona 20, no ale w chuj razy kłocili się o jaranie, ile kto wyjarał. Wiem bo mieszkałem z nimi pare tygodni.

    OdpowiedzUsuń
  8. renta i allimeny to ponad tysiac. MM jest wyksztalcony i w kazdej chwwili moze iec dobrze plattna prace. nie zalezy nam na ieniadzach

    OdpowiedzUsuń