piątek, 29 października 2010

Masz człowieku recetory, szanuj

600 mg tramadolu w sobie. Trzeba było jakoś przeżyć dzień po nocy wypełnionej m1 i b1, oraz bufedronowym porankiem.Pojebane to jest na tą chwilę.Po mefedronie ciężko dojść do siebie. Chwila euforii i człowiek zapomina, po co właściwie to robi, nie mówiąc o poziomie serotoniny. Jestem zdegustowana.

2 komentarze: